Słowiańskie korzenie

Ktoś, kto nie zna przeszłości, nie umie zachować się w teraźniejszości i przegrywa w przyszłości… Najwyższy już czas aby rozpocząć poszukiwania własnej tożsamości i dziedzictwa praojców. Poszukiwania słowiańskich korzeni i powrót do źródeł. Powrót do „świętych gajów dębowych”, które ukoją naszą słowiańską duszę. Rozdarcie wewnętrzne przy pytaniu: kim jestem? każe nam zresetować naszą dotychczasową wiedzę i przekonania, by zrobić pierwszy krok do emocjonalnej podróży do jakże innej, nieuświadomionej nam dotychczas historycznej rzeczywistości naszych praprzodków.


Nie czas w tej chwili na kłótnie, waśnie oraz wewnętrzne niesnaski, gdyż jak tak dalej pójdzie, to będziemy musieli za jakiś czas zapomnieć zarówno o Słowianach, jak i o Chrześcijanach czy Katolikach. Nasza cywilizacja europejska ma w tej chwili poważniejszy problem, a jest nim trwająca już od pewnego czasu…

WOJNA Z ISLAMEM

Zacznijmy działać

W internecie znaleźć można wiele stron na temat Słowian. Strony te można podzielić na dwie główne grupy: strony informujące o historii i wierzeniach Słowian oraz strony społeczności kultywujących i pielęgnujących na co dzień tradycję, wiarę i obrzędy.

Nigdy dwa razy nie wejdziemy do tej samej rzeki, bo wszystko płynie (szczególnie woda i czas). Przez 500 lat Słowianie żyli na naszych ziemiach tak jak chcieli, kolejne 500 lat to były „przepychanki” z chrześcijaństwem a ostatnie 500 lat słowiaństwo było w „podziemiu”.

Już nigdy nie będzie tak jak było kiedyś, i to z bardzo wielu względów. Może nadszedł czas aby z całej historii i doświadczeń ludzi żyjących przez ostatnie 1500 lat na terenie obecnej Polski stworzyć coś nowego, lepszego? Na przykład wybrać to co może łączyć a wyciszać to co dzieli. Może najwyższy czas zacząć działać? Pisanie na ten temat bez uprzedzeń to już pewne działania. Każdy, kto ma coś istotnego do przekazania w tej kwestii może powinien się teraz wypowiedzieć? Aby z takiej dyskusji mogło wyniknąć coś istotnego i wartościowego, negatywne emocje powinny być maksymalnie stonowane. O faktach należy mówić, ale nie należy robić z tego „afery” niepotrzebnie zaogniającej i tak już wystarczająco napiętą atmosferę, chociażby społeczno – polityczną.

Każda uwaga i sugestia co możemy obecnie zrobić aby przywrócić to, co najcenniejsze z tradycji naszych praojców jest mile widziana. Wychodzenie z „podziemia” powinno odbywać się spokojnie. Pójście „na noże” na pewno niczego dobrego nam wszystkim nie przyniesie, nieprawdaż?

Kogo obchodzą nasze słowiańskie korzenie?



Można odnieść wrażenie, że niestety, mało kogo… Kto by się utożsamiał z ludem pogańskim, który czcił wielu bogów? Z ludem, który od 1000 lat jest okupowany przez wyznawców jedynego Boga. Okupowany do tego stopnia, że nie zdaje sobie sprawy jak to było naprawdę. Zresztą jakie znaczenie ma teraz jedna i druga wiara? Tej pogańskiej w zasadzie już nie ma. Ta druga robi wiele, by stracić swoich wyznawców. Jeszcze w Polsce ma się całkiem dobrze jak na standardy europejskie, ale ostatnio coraz głośniej słychać głos niezadowolenia z poczynań jej kierownictwa.

Tak naprawdę nie o wiarę tu chodzi lecz o dziedzictwo kulturowe i o elementarną ale jednocześnie prawdziwą historię. Czy nie warto zainteresować się tym jak żyli nasi przodkowie? W co wierzyli i dlaczego? Nie ma konieczności przyjmowania całej tradycji i wiary słowiańskiej, bo wiele z jej aspektów nijak nie pasuje do otaczającej nas rzeczywistości. Ale na pewno warto uświadomić sobie, że kiedyś na naszych ziemiach żyło się zupełnie inaczej w sensie duchowym. Nie było świętego Mikołaja, nie było choinki i Bożego Narodzenia. Nie było trzech Króli. Ale były za to inne święta. A czy cokolwiek wiemy o tych słowiańskich świętach? Nie żeby zaraz je świętować, ale po prostu żeby wiedzieć coś o tym. Wiedząc o czymś co działo się w czasach naszych praojców stają się oni nam przez to bliżsi. I jesteśmy w stanie łatwiej się z nimi utożsamiać. Tak jak wielu z nas utożsamia się obecnie z wydarzeniami, które miały miejsce 2010 lat temu w Betlejem. A utożsamiamy się z tymi wydarzeniami tylko dlatego, że co roku robiona jest z tej okazji powtórka w hucznej oprawie. Akurat 2010 lat temu na naszych ziemiach nie było jeszcze Słowian. Pojawili się tu dopiero kilka wieków później. Ale jak wiele osób o tym wie i czy kogoś historia naszych przodków choć trochę obchodzi?